Sposoby na niejadka – czyli jak zachęcić dziecko do jedzenia

Sposoby na niejadka – czyli jak zachęcić dziecko do jedzenia

„Bruuuum, leci samolot” i łyżeczka ląduje na zaciśniętych ustach maluszka. Znacie to? W ilu polskich domach rodzice mają odwiecznie ten sam problem – problem „Tadka niejadka” ? Odpowiedź jest prosta – w wielu. I to przez lata ciągle aktualny problem. Nakłonienie takiego niejadka do zjedzenia choć małej porcji to nie lada wyczyn. 

Ale rodzice chcą dla dziecka jak najlepiej, więc próbują robić wszystko, aby przełamać strach dziecka przed jedzeniem. Wielu z nich przez lata nabyło takie doświadczenia, że napisanie poradnika dla mam niejadków nie stanowiłoby najmniejszego problemu. Statystyki podają, że blisko połowa dzieci w wieku przedszkolnym miewa tego typu problemy. Tę niechęć można przeczekać – przecież kiedyś minie. Można także wypróbować pewne sprawdzone sposoby, aby sprytnie przechytrzyć naszego upartego maluszka. Warto jednak zaznaczyć, że nie należy nazbyt się tym przejmować – dziecko od tego się nie zagłodzi. To naturalne, że dzieci rodzą się z instynktem w aspekcie pokarmowym, więc kiedy organizm wysyła do mózgu sygnał, że jest głodny – jedzą to co chcą i w takiej ilości, jakiej potrzebują.

Sprawdzone sposoby na niejadka:

• Jak już wspomniano wcześniej, organizm dziecka sam wyśle mu sygnał, że potrzebuje coś zjeść. Nie zmuszaj go więc do jedzenia, kiedy nie chce. Będzie głodny – podaj posiłek. Jeśli jedząc, mówi już „nie” – zabierz mu talerz. Nie licytuj się z nim i nie próbuj na siłę przekonać do zjedzenia ostatniej łyżeczki tej pysznej zupy. 

• Nie denerwuj się, gdy dziecko długo je obiad i bawi się jedzeniem na talerzu. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu, aby nauczyć się w pełni samodzielnego jedzenia. Daj mu czas i okaż cierpliwość. Twoje pośpieszanie go i zwracanie uwagi tylko niepotrzebnie jeszcze bardziej zniechęci go do jedzenia. 

• Nie pozwól by dziecko jadło w samotności – to nudne. O wiele ciekawsze jest jedzenie razem, z rodziną. Jeśli ktoś opowiada akurat bardzo ciekawą historię, można przecież spokojnie zjeść nawet to, czego absolutnie się nie lubi. Pamiętaj tylko, by w czasie rodzinnego spożywania pokarmów, unikać drażliwych tematów i nie doprowadzać do sprzeczek – to absolutnie nie jest dobra atmosfera do spożywania pokarmów.

• Spróbuj zmodyfikować dietę malucha. Kanapka z szynką na drugie śniadanie? Pomysł niekoniecznie trafiony. Dzieci lubią kolorowe potrawy. Zrób mu sałatkę owocową lub podaj surowy owoc. Zaspokoi głód i nasyci się, przez co nie będzie potrzebował przekąsek typu słodycze.

• Zwracaj uwagę na to, co dziecko je między posiłkami. Jeśli najada się różnymi przekąskami typu paluszki bądź chipsy, nic dziwnego, że w porach karmienia rezygnuje z jedzenia. 

• Zacznij od małych porcji. Ogromny kotlet na talerzu i talerz wypełnioną zupą po brzegi wystraszy naszego niejadka, który już kompletnie zrezygnuje nawet ze spróbowania zaserwowanej potrawy. 

• Zwracaj uwagę na różnorodność i kolor potraw, które przyrządzasz swojemu niejadkowi. Nudne ziemniaki i kotlet? Nie! Mieszaj kolory. Kolorowa sałatka, jajecznica z dodatkiem papryki lub szczypiorku? To jest to!

• Dbaj także o wygląd potraw. Zapewne niejadek chętniej zje uśmiechniętą kanapkę, rezygnując z nudnej serowo-szynkowej kromki chleba. Wtajemnicz również dziecko w przygotowanie takich potraw. Coś, co samo przygotuje, będzie lepiej smakowało!

• Zrezygnuj z oszukiwania dziecka. To częsty sposób rodziców na przechytrzenia malca. Jest to jednak błędne koło. Dziecko zrazi się jeszcze bardziej i w każdym następnym posiłku będzie szukać podstępu sprytnego rodzica. A po co zrażać niejadka jeszcze bardziej? Jeśli dziecko nie toleruje warzyw, ogranicz ich ilość i zastąp je owocami.

• Spróbuj zrobić to samo, ale inaczej. O co chodzi? Dziecko nie lubi zupy pomidorowej w talerzu? Spróbuj podać mu ją w kubku, jak napój do picia. Może ten sposób podania potrawy przypadnie Twojemu niejadkowi do gustu. 

• Picie podaj dziecku dopiero w trakcie obiadu, nigdy przed! Dlaczego? Otóż dzieci, szczególnie niejadki, lubią wypełnić swoje brzuszki całą szklanką soku przed obiadem. Dlaczego? Aby później nie zmieścić do niego już żadnego pokarmu. Nie wolno pozwalać dzieciom na takie zabiegi. 

• Jeśli nic nie skutkuje – spróbuj ostatecznej sposobu. Podziel obiad na dwie części. Zupę podaj dziecku jako produkt zastępczy drugiego śniadania, po czym wyjdź z nim na dwór. Niech pobiega, pobędzie na świeżym powietrzu. Być może powrót po kilku godzinach, sprawi że nasz niejadek bardzo chętnie zje kotlety mielone, na które pewnie jeszcze 2 godziny temu nie miał najmniejszej ochoty. 

Warto wypróbować każdy z podanych sposobów i nie zrażać się, jeśli na początku nie skutkują. Daj swojemu niejadkowi czas – okaż cierpliwość, a być może to właśnie zachęci go do zrobienia Tobie przyjemności i zjedzenia całego obiadu bez zbędnego proszenia się o to. Nie wszystkie dzieci są takie same – niektóre uwielbiają jedzenie, inne od niego stronią. Z wiekiem jednak to mija i dziecko same zaczyna rozumieć, że musi jeść by dobrze się rozwijać. Na wszystko potrzeba tylko czasu i… tony cierpliwości.

 

Odsłony 70
popularne artykuły